NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Glasgow – co warto zobaczyć w kilka godzin?

Glasgow przyciąga turystów, choć nie w takiej liczbie jak Edynburg. Nie ma tu tylu cennych zabytków i atrakcyjnych punktów widokowych, co w stolicy. Jest za to wiele świetnych muzeów, restauracji i nowoczesnych atrakcji. Jakie atrakcje turystyczne można zobaczyć, mając zaledwie kilka godzin? Tanie loty z Polski do Szkocji, to najczęściej te do...

Czytaj dalej

Co warto przeżyć w Edynburgu?

Jedno z bardziej niezwykłych miast Europy. Zobacz, jakie atrakcje warto zobaczyć i co przeżyć w Edynburgu – stolicy Szkocji. 1.Podziwiaj zachód słońca z Arthur’s Seat Poświęć 2,5 godziny i wejdź na popularne Wzgórze Artura, nazywane też Tronem Artura. Nazwa według legend pochodzi od samego...

Czytaj dalej

Żyć tak, jakby jutra miało nie być

Malujesz, fotografujesz, piszesz i nagle tracisz wzrok. Komponujesz, grasz i nagle tracisz słuch. Wykonujesz prace manualne i tracisz czucie w dłoniach i palcach. Wspinasz się, chodzisz po górach, jeździsz na rowerze, biegasz i nagle nogi odmawiają Ci posłuszeństwa. Jak się czujesz? Spróbuj...

Czytaj dalej

Jak zaplanować rowerowy weekend na Podlasiu?

Urlop nie zawsze musi trwać dwa tygodnie. Nie zawsze trzeba też go spędzać w odległych krajach. By odpocząć, naładować na nowo akumulatory, czasami wystarczy wydłużyć weekend, wziąć dodatkowe dwa dni wolnego i odjechać choćby zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od domu, np. na Podlasie. Zobacz jak...

Czytaj dalej

Moja książka już do nabycia. Kupisz ją podczas spotkań autorskich/prezentacji oraz na stronie wydawnictwa i w dobrych księgarniach:

Zamów na stronie wydawnictwa!>>>

Dowiedz się więcej o ksiażce>>>


PORTRETY

Wyszepcze ci zdrowie i co tylko zechcesz

Ludzie nazywają je „lekarkami”, bo leczą lecz nie farmaceutykami, tylko modlitwą. Częściej jednak mówi się o nich szeptuchy. Najłatwiej znaleźć je na Podlasiu. – Warto? – Zapytałam sprzedawczynię w Policznej. – Do tej z Opaki radzę nie jechać. Mówią o niej, że to czarownica, bo klątwy i...

Czytaj dalej

Dżenneta i Tatarzy

Zapach lasu i koszonej trawy towarzyszył mi niemal od początku dnia. Jechałam z uśmiechem na ustach, bo jechałam do „moich” Kruszynian, gdzie rok wcześniej, pachnącym wolnością wieczorem siedząc przy stole i przy lampce wina, słuchałam tatarskich opowieści. Rok wcześniej miałam tylko zajechać...

Czytaj dalej

Prorok i Nadzieja

Nie przestawałam się uśmiechać. Znalazłam Nadzieję, ale nie tę, „matkę głupich”. Inną… *** Pojechałam szukać proroka, a właściwie to nie samego proroka, ale historii o nim, ludzi, którzy mogliby go jeszcze pamiętać. Zamiast proroka znalazłam jednak Nadzieję i jej historię. – Pamięta go pani...

Czytaj dalej

Potem…

Jedno miejsce, jedno spotkanie, czasem jedno spojrzenie i już czujesz, że to jest osoba, z którą łączy cię coś więcej. Z którą odbierasz na tych samych falach, w której czujesz pokrewną duszę. Tak było z Magdą.   – Jaka jest historia tego miejsca? – zapytałam. Magda zapukała z samego rana do...

Czytaj dalej

24 GODZINY

24 godziny – Droga do Iranu

1 godzina (do Warszawy) Nie przepadam za tym dniem w roku, w którym przesuwamy wskazówki zegara o godzinę do przodu. Czuję się wówczas jakbym została okradziona. Niby niewiele – jedna godzina. W sumie nie powinnam się tym przejmować. Za kilkanaście, a właściwie za ponad 24 godziny przesunę...

Czytaj dalej

24 godziny albo Dzień Świstaka (część druga)

Kolejne 24 godziny 1h Dzień Świstaka jak jasna cholera! Tyle że samolot zamieniłam na autobus. I znów cięgiem trzynaście godzin. Czy ja to zniosę? W samolocie przejść się można, nogi rozprostować. I wino darmowe dają. A tu? 2h Szybko kończę rozważania. Padam na twarz. Słońce i upał Santiago dało...

Czytaj dalej

24 godziny albo Dzień Świstaka (część pierwsza)

Dzień Świstaka. Widziałam ten film ze sto razy. Za każdym razem myśląc, że sama nie chciałabym czegoś takiego przeżyć.   To tylko niecałe pięć i pół godziny, pocieszam się, a potem już pójdzie z górki. Wiem jednak dobrze, że wcale nie pójdzie. Bo po tych pięciu i pół godzinach, będą kolejne...

Czytaj dalej