MEKSYK

Mardi Gras Ostatki

„Jestem archeologiem, jeśli masz ochotę, mogę cię oprowadzić po Teotihuacan” czytam w mailu, który otrzymałam od jednego z członków couchsurfing.com...

Zegar tyka: CZTERY!

Przede mną ostatnie cztery dni w Meksyku, ostatnie cztery dni mojej podróży (choć duchem już jestem w Polsce).  Przede wszystkim obawą napawa mnie...

Oaxaca, czyli czytaj: Łachaka

Cieszyłam się, że kupiłam chociaż droższy bilet, bo mogłam liczyć przynajmniej na toaletę na pokładzie. Pieniądze na zakup biletu nie były więc...

Ale Meksyk!

Mam mieszane uczucia, co do Meksyku. Wydaje się całkiem dobrym miejscem do zamieszkania. Z turystycznego jednak punktu widzenia i zaznaczam, że tylko...

Do trzech razy sztuka

Dalej nie pojedziemy, wyznaje w pewnym momencie kierowca. Ale jak to nie pojedziemy?, pytam. Zapłaciłam za dojazd do Meksyku i chcę tam dojechać...