HONDURAS

Walentynki po garifuńsku

Szum morza, a właściwie porządny jazgot, rozbijających się o brzeg fal. I tylko my dwoje, przemierzający na piechotę piaski plaży...

Prawie jak w bajce

Od dziś postanowiłam, że nie rozstaję się z dużym plecakiem. Do tej pory, tylko czekałam, by znaleźć jakieś miejsce...

Na spotkanie piratom

Przez chwilę poczułam się  bezpiecznie, niczym w Europie. Siedziałam w klimatyzowanej poczekalni, na tętniącym życiem, czystym i…...