RUMUNIA

Do dwóch razy sztuka

Kawa, prysznic, wygodne łóżko – potrzebowałyśmy trochę luksusu po cygańskich wojażach. W Braszowie nie mogłyśmy znaleźć nikogo, kto...

Z wizytą u Cyganów

Życie bywa dziwne. Czasem spotykamy na swojej drodze osoby i już od razu wiemy, że to jest ten właściwy człowiek...

Błądząc we mgle

Po sześciu godzinach „niesnu” w końcu wstałam. Polski czas wskazuje piątą rano. Rumuński szóstą. Włączyłam komputer i z nadzieją...

A jak autostop

Najtrudniejszym momentem w podróży autostopem, zwłaszcza gdy jedzie się do dużych miast, jest wydostanie się z nich. To nas...