W DRODZE WYDARZENIA

Świat w zasięgu ręki, czyli oficjalna współpraca z KLM

Marzec 2013

A może by tak nie wracać jeszcze do domu, kombinowałam, siedząc z copą wina w meksykańskim San Cristobal. – Jedź ze mną na Kubę – namawiała Muriel, którą poznałam kilka tygodni wcześniej w Salwadorze. Pojechałabym… Ale może kiedyś….

Październik 2013

W sali siedziało kilkadziesiąt osób. Na ekranie raz za razem pojawiały się kolejne zdjęcia z podróży rowerowej po Japonii. Słuchałam, jak bezpiecznie jest tam dla podróżującej w pojedynkę kobiety. I tak sobie myślałam, że fajnie byłoby jeszcze raz pojechać do Japonii, na trochę dłużej i poeksplorować ją rowerem. Może kiedyś…

Marzec 2014

Pamir. Góry. Niebywałe przestrzenie. Kirgistan. Słuchałam opowieści z Pamiru jak zaczarowana. Czułam wręcz ten wiatr we włosach i spływający na podjazdach pot. Jak ja bym chciała tam pojechać. Może kiedyś….

Kwiecień 2015

Laguna colorada i Salar de Uyuni. Chcę tam! Chcę tam!, krzyczało coś we mnie. Boliwia fotograficznie, ale nie tylko chodziła już za mną od jakiegoś czasu. Marzyła mi się droga mleczna uchwycona na salarze i niezwykłe kolory laguny. Może kiedyś…

***

Właściwie każdego miesiąca, każdego tygodnia czy dnia myślę o tym, że pojechałabym gdzieś. Są na mojej liście marzeń top miejsca, które chcę odwiedzić w pierwszej kolejności. Kuba, Japonia, Kirgistan rowerem, Boliwia, Nowa Zelandia, Australia, Grenlandia, Peru. Są wulkany Indonezji, Parki Narodowe Stanów Zjednoczonych i dziesiątki innych miejsc. Ile i jakie Wy kraje macie na swojej liście? W pierwszej trójce czy piątce?

Często powtarzam, że dziś w podróżowaniu ogranicza nas jedynie wyobraźnia. I to prawda, bo bilety są coraz tańsze, coraz więcej pojawia się kierunków i połączeń w najodleglejsze rejony świata. Jednak mimo wszystko ogranicza nas też trochę czas i mimo wciąż tańszych biletów, turbo okazji i promocji, często tym ogranicznikiem przed dalszą podróżą są koszty biletów. Czasami jest to jeden z największych kosztów całej podróży. I zawsze wiedziałam, że tak…kiedyś polecę na Kubę, do Japonii, Boliwii, ale kiedyś.

Dziś wiem, że to „kiedyś” nastąpi trochę wcześniej, dzięki temu, że zostałam partnerem linii lotniczych KLM. To dla mnie niezwykle ważne, że linie KLM zdecydowały się na partnerowanie moim podróżom, że zauważyli moją pracę, zaangażowanie i że dzięki nim będę mogła spełnić wiele podróżniczych marzeń. Czuję się dumna, że moja praca została zauważona i doceniona, bo w bloga wkładam od prawie pięciu lat wiele pracy. Niezwykłe też dla mnie jest to, że KLM obok osób, które sama bardzo cenię: Tomka Michniewicza, Ani i Marcina, czyli Wędrownych Motyli czy Mateusza Waligóry, wybrał właśnie mnie na swojego oficjalnego partnera.

W związku z tym od czasu do czasu będę Was informować o nowościach związanych z liniami, super promocjach i nowych połączeniach. A już dziś przypominam, że rusza nowe połączenie z Gdańska do Amsterdamu (ceny już od 478 zł w dwie strony!), co dla amatorów podróży z Trójmiasta i okolic jest super wiadomością, bo teraz ważny hub mamy w zasięgu ręki. Moja radość jest ogromna!

 

OFICJALNY PARTNER

 

 

O Autorce

B*Anita Demianowicz

Podróżuję, piszę i fotografuję. Współpracuję m.in. z magazynami Podróże, Poznaj Świat i Rowertour. Prowadzę prezentacje i warsztaty podróżnicze w całej Polsce. Jestem również przewodniczką grup trampingowych dla kobiet, a także organizuję festiwal TRAMPki-Spotkania Podróżujących Kobiet.
Jestem absolwentką kilku kierunków studiów, m. in. filologii polskiej na UG i Polskiej Szkoły Reportażu.
We wrześniu 2016 ukazała się debiutancka książka: "Końca świata nie było".

Więcej o mnie>>>.

Dodaj komentarz

80 komentarzy do "Świat w zasięgu ręki, czyli oficjalna współpraca z KLM"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
wpDiscuz