fbpx
PORADNIK FOTOGRAFICZNY W DRODZE

Jak robić dobre zdjęcia? Co to jest ISO, balans bieli, przysłona, czas naświetlania?

Najtrudniejsze to zrozumienie pojęć. ISO, balans bieli, przysłona, czas naświetlania, ekspozycja itd. Wierzcie mi lub nie, ale dla mnie bardzo długo było to czarną magią. Uważałam, że albo to jest za trudne dla przeciętnego człowieka, albo ja jestem za głupia, by to pojąć. Obstawiałam raczej to drugie, ale z czasem zrozumiałam jedno. To wcale nie jest trudne. Trudne jest znalezienie kogoś, kto dobrze wytłumaczy jak robić dobre zdjęcia, nie posługując się skomplikowanymi słownikowymi definicjami, bo nie o to w tym chodzi. 

Czym jest więc tajemnicze ISO, balans bieli, preselekcja czasu i przysłony?


1. Czym jest ISO?

ISO to po prostu czułość matrycy (lub filmu w aparatach analogowych)  na światło i zależy ona od aparatu, jakim dysponujemy. Mój Nikon D750 operuje czułością matrycy od 100 do 12 800, ale inne aparaty mają przedział ISO 100 do 1600, a w niektórych ISO zaczyna się już od 50. ISO pomaga ci w „rozjaśnieniu” zdjęcia. Jeśli warunki oświetleniowe są słabe i wszystko na zdjęciu wychodzi ci ciemne, możesz podnieść ISO do 800 i więcej.

O co chodzi z ISO? Najlepiej ustawić ISO na wartość 100. Wtedy zdjęcie jakościowo wyjdzie najlepsze (nie pojawią się na nim tzw. szumy). Niestety ISO 100 jest dobre w świetle dziennym, gdy robi się ciemno, albo gdy chcemy wykonać zdjęcie w pomieszczeniu, musimy zwiększyć wartość ISO. Inaczej zdjęcie wyjdzie ciemne i w kiepskich warunkach oświetleniowych, nie będzie nic na nim widać.

Dlatego, jeśli robisz zdjęcia w pomieszczeniach albo w pochmurnych/ciemnych warunkach, musisz zwiększyć ISO. Ze 100 zmienić na 200, 400 itd., aż uzyskasz odpowiednio jasny obraz. Minusem, o którym należy pamiętać, jest to, że wraz ze wzrostem ISO, zwiększa się zaszumienie na zdjęciach, co jest zwykle zjawiskiem niepożądanym, niestety w trudnych warunkach oświetleniowych, nie do uniknięcia. Co to oznacza w praktyce?

Zdjęcie robione z balkonu domu w Gwatemali. Na dużym zdjęciu nie widać różnicy, ale gdy przyjrzymy się fragmentom zdjęcia z bliska, tę różnicę już widać

Zdjęcia robione z balkonu domu w Gwatemali. Na dużym zdjęciu nie widać różnicy, ale gdy przyjrzymy się fragmentom zdjęcia z bliska, tę różnicę już widać. Zobacz z bliska jak widać szumy.

Jak minimalizować szumy na zdjęciach?

Używają najniższego użytecznego ISO. Ale co w przypadku, gdy jest ciemno? Zamiast podbijać ISO, możesz użyć statywu. Gdy postawisz aparat nieruchomo, zamiast zwiększać ISO, możesz wydłużyć czas naświetlania zdjęcia (wybierasz wtedy opcję preselekcji czasu (S) albo tryb manualny (gdzie czas i przysłonę ustawisz samodzielnie). Kiedy wydłużysz czas naświetlania, więcej światła wpadnie na matrycę i zdjęcie finalnie będzie jaśniejsze bez podwyższania ISO i jednocześnie pozbawione szumów.

Tu pojawia się jedno „ale”. Wydłużenie czasu naświetlania zdjęcia będzie miało sens przy krajobrazach i scenach statycznych, natomiast przy fotografowaniu scen dynamicznych, z ruchem już nie bardzo. Wydłużenie czasu naświetlania spowoduje, że postać, którą będziesz chciał zatrzymać w ruchu na zdjęciu, rozmyje się (będzie poruszona, rozmazana).

Inne metody na mniejsze szumy?

Tu sprawdzają się lepsze aparaty, z lepszymi matrycami. W moim poprzednim Nikonie D7000 użyteczne ISO (takie, przy którym szumy nie były aż tak bardzo widoczne na zdjęciu, wynosiło 800). W obecnej pełnej klatce Nikon D750, użyteczne ISO wynosi dwa, a nawet 3 razy tyle. Nawet przy ISO 12800 jestem w stanie wykonać całkiem niezłe zdjęcie (szumy będą już dość mocno widoczne, ale będzie można sobie z tym poradzić w pewnym stopniu przy obróbce zdjęć).


2. Czym jest balans bieli?

Balans bieli, to nic innego jak uzyskanie odpowiedniej kolorystyki zdjęcia. Na przykład: robisz zdjęcie podczas zachodu słońca, a zdjęcie wychodzi Ci niebieskie? Kaman! O co chodzi? Albo robisz fotę w ciągu dnia, masz piękne błękitne niebo, a wszystko wychodzi ci jakieś takie żółtawe. To właśnie zależy od balansu bieli.

W aparacie możesz wybrać kilka opcji. Na początku zaufaj balansowi automatycznemu. Gdy opanujesz całkowicie aparat, wtedy zaczniesz bawić się balansem (balans bardzo łatwo jest też potem poprawić przy wywoływaniu zdjęć w lightroomie, ale to w swoim czasie).

Natomiast, jeśli chcesz się trochę pobawić, to w słoneczny ładny dzień ustaw balans bieli na „słoneczko”, w pochmurny na „chmurkę”, która fajnie też się sprawdza przy zachodach lub wschodach słońca.

Można też ustawić światło halogenowe lub żarowe oraz, gdy już jesteś na takim etapie wiedzy, że jesteś sobie w stanie poradzić, zarządzaj balansem bieli ustawiając temperaturę światła ręcznie (podawaną w skali Kelwina). Przyznaję, że ja bardzo długo za „Kelwiny” w ogóle się nie łapałam i do tej pory bardzo często korzystam z ustawień automatycznych.

Z balansem bieli jest tak, że jedni wolą chłodniejsze odcienie zdjęcia, inni cieplejsze. Ja należę do tych drugich i zwykle chętniej zdjęcia ocieplam (nastawiam „chmurkę”, albo temperaturę światłą w zakresie ok. 3000 K, choć najczęściej robię już to w lightroomie).


3. Czym jest przysłona?

Jedni mówią przysłona, inni przesłona (A, czyli aperture) . Od jej wartości (wielkości) zależy, ile światła wpadnie przez obiektyw. Im jest ciemniej w miejscu, w którym chcemy wykonać zdjęcie, tym więcej światła potrzebujemy, by to, co chcemy uwiecznić, było widoczne na zdjęciu. Musimy więc wpuścić więcej światła. Co ma więc do tego przysłona? Przysłona to nic innego jak otwór, przez który wpada światło. Im większy otwór, tym więcej światła wpada, im mniejszy, tym mniej. To oczywiste.

Mniej jednak oczywiste i niestety dość mylące (przyznam, że bardzo długo nie mogłam się połapać) jest to, że większy otwór nie koreluje z większą liczbą przesłony. Jest na odwrót. Im większa „dziura”, tym mniejsza wartość przysłony, które zależą od obiektywu. Czyli najmniejszy otwór będziemy mieli przy f/22 (przysłonie 22), a największy przy f/1.4 czy f/1.8.

Grafika pomagająca zrozumieć zależność czasu, przesłony, ISO. Stworzona przez Daniela Petersa z Photoblog Hamburg.

Dlatego mówi się o jasności obiektywów, bo to „jasność” decydują o jakości zdjęć, ale też cenie obiektywów. Im jaśniejszy obiekty, tym lepszy (ale też droższy, no chyba że kupujemy obiektywy stałoogniskowe. Te są tańsze). Jasny obiektyw to taki, który ma f/1.4, f/1.8 czy f/2.8 i wpuszcza więcej światła. To oczywiście pewne uproszczenie, ale na tym etapie nauki powinna nam wystarczyć taka wiedza.

O czym jeszcze decyduje przysłona?

Nie tylko o ilości wpadającego światła, ale też o ostrości. Jeśli chcemy, by wszystko na zdjęciu było ostre, zarówno to, co na brzegach, jak i w centrum, na pierwszym i trzecim planie, wówczas musimy użyć mniejszej przysłony, = czyli wybrać większą jej wartość (np. f/14, f/18, f/22. Otrzymujemy wówczas dużą głębię ostrości). Jeśli chcemy, by ostry był tylko jeden konkretny punkt/przedmiot, ustawiamy większą przysłonę (wybieramy mniejszą wartość przysłony, np. f/1.8, f/2.8, f/4. Otrzymujemy wówczas tzw. małą głębię ostrości).


4. Czym jest czas naświetlania?

Czas naświetlania (S, czyli shutter) pomaga nam w kilku sytuacjach. Konkretnie jest to czas, przez który pozwalamy światłu docierać do matrycy światłoczułej. Im dłuższy czas ustawimy, tym więcej światła wpadnie. Profesjonalnie mówi się o czasie otwarcie migawki i naświetlaniu elementu światłoczułego, co zdaje sobie sprawę, że niewiele mówi. Mnie osobiście nic nie mówiło na początku.

Po co nam to potrzebne? No właśnie, jeśli warunki oświetleniowe są kiepski i potrzebujemy więcej światła, to możemy:

1. Podwyższyć ISO, o czym już pisałam (to jednak niesie ze sobą szumy, więc póki się da, nie podwyższamy ISO),

2. Zwiększyć otwór przysłony (czyli wybrać w ustawieniach mniejszą wartość), by wpadło więcej światła (to niesie jednak za sobą problem z tym że mniej rzeczy na zdjęciu będzie ostre, jeśli np. by wpuścić więcej światła, ustawimy przysłonę na f/2.8)

3. Możemy właśnie wydłużyć czas, nawet do 30 sekund, 1 minuty i więcej. Tu trzeba pamiętać, że przy wydłużaniu czasu, potrzebny jest statyw.

Do zdjęć pozowały mi wnuki mojej gwatemalskiej „mamy” – Doni Eleny

Z czym wiąże się wydłużenie czasu?

Niestety z tym że możemy otrzymać zdjęcie poruszone (rozmazane). Jeśli więc robisz fotografię krajobrazu, gdzie nic się nie rusza i chcesz mieć wszystko ostre i bez szumów, zamiast podwyższać ISO, czy zwiększać przysłonę, wydłużasz czas. Zdjęcie wyjdzie jasne, bez szumów i nieporuszone.

Jeśli jednak wykonujesz fotografię obiektów/osób w ruchu i chcesz ten ruch zatrzymać i otrzymać ostre zdjęcie, wtedy musisz posiłkować się ISO lub przysłoną, by wpuścić więcej światła (lub użyć lampy zewnętrznej, ale to już inna historia).

Do czego potrzebny jest czas naświetlania?

Dzięki niemu zatrzymujemy ruch lub go rozmywamy. Czasem naświetlania baw się wtedy, gdy fotografujesz np. sport i zależy Ci na zatrzymaniu w ruchu biegacza, rowerzysty czy nawet w naturze zatrzymania ptaka w locie lub zwierzęcia w biegu. Wtedy musisz ustawić czas na minimum 1/250 i więcej. Jeśli chcesz rozmyć ruch i pokazać, że ten biegacz biegnie, wydłużasz czas. Im dłuższy czas, tym ruch bardziej rozmazany.

Długie czasy bardzo fajnie sprawdzają się w przyrodzie przy fotografowaniu wody, rzek, fal, wodospadów, ale też szybko przesuwających się chmur. Gdy wydłużysz czas do 30 sekund i więcej, rozmyjesz ruch, co nada ciekawego efektu. Długie czasy wykorzystuje się też do pokazania ruchu gwiazd. W dzień jednak wydłużanie czasu będzie jednak wymagało użycia filtrów, które zatrzymają część światła. Inaczej otrzymamy prześwietlone zdjęcie.


Jak więc zrobić dobre zdjęcie?

1. Ja zaczynam od ustawienia ISO. Staram się, by było ono jak najniższe, czyli na poziomie 100. No, chyba że fotografuję w nocy (wtedy stosuję ISO i 3200, i więcej). Poznaj swój aparat i zobacz, przy jakim ISO zaczyna się pojawiać mnóstwo szumów, które psują fotografię.

2. Balans bieli albo zostawiam automatyczny, albo ustawiam na słoneczko, gdy ewidentnie jest piękna pogoda, albo na chmurkę, gdy fotografuję o zachodzie lub wschodzie słońca. Często jednak ufam automatowi, a nieprawidłowości reguluję już przy wywoływaniu zdjęcia.

3. Następnie w zależności od tego, czy fotografuję krajobraz, czy człowieka, czy zależy mi na zatrzymaniu w ruchu, czy na rozmyciu, czy na ostrych wszystkich planach, czy tylko jednym przedmiocie ustawiam:

przy krajobrazie zwykle najpierw ustawiam przysłonę. Zwykle od f/8 do f/11, ponieważ wówczas otrzymuję najlepszą ostrość obrazu. Gdy jest ciemno lub chcę zwrócić uwagę na konkretny punkt w krajobrazie używam mniejszej przysłony (f/5.6, f/4) albo większej (f/16, f/18), gdy świeci słońce lub fotografuję nocą krajobraz, w którym pojawiają się latarnie, by otrzymać słońce lub światło latarń w formie „gwiazdek”.

przy fotografowaniu ludzi różnie. Jeśli robię portret lub człowieka w krajobrazie, zaczynam od ustawienia przysłony. Nie chcę, by wszystko było na zdjęciu ostre? Stosuję więc w zależności od koncepcji, przysłony począwszy od f/1.8 do f/5.6. Jeśli chcę sfotografować człowieka w ruchu, zrobić portret w ruchu (np. w trakcie wydarzeń) wówczas zaczynam od ustawienia czasu takiego, który pozwoli mi zatrzymać postać w ruchu, bez rozmazania.

Najlepiej na początku swojej drogi zaufaj programom. Nie sil się na używanie M (manualny), bo to wcale nie czyni z nikogo profesjonalisty (znam wielu fotografów, którzy wciąż korzystają z programów, bo to się sprawdza i jest wygodne, i to żaden wstyd).

Jeśli zależy Ci tylko na zatrzymaniu ruchu, użyj „S” (program preselekcji czasu) i ustaw oczekiwany przez Ciebie czas, a aparat wybierze za Ciebie przysłonę. Jeśli zależy Ci tylko na przysłonie i ważne jest to, co będzie ostre, a co nie, ustaw „A” (program preselekcji przysłony i aparat czas dobierze za Ciebie.

Niestety w gorszych warunkach oświetleniowych przy użyciu programu przysłony, aparat może wybrać dłuższy czas, np. 1/40 i dłużej, i wtedy robiąc zdjęcie z ręki, obraz Ci się rozmyje. Lub gdy będziesz ustawiać tylko czas naświetlania, żeby zatrzymać ruch, a aparat ustawi Ci dużą przysłonę, bo będzie potrzebował więcej światła, by zrobić jasne zdjęcie i wszystko wyjdzie Ci nieostre. Możesz wtedy podwyższyć ISO (pamiętając o szumach).

4. Jeśli chcę zrobić zdjęcie ptaka w locie i chcę, by i ptak i tło było w miarę ostre, muszę ustawić czas np. na 1/500 (zależy od szybkości obiektu) i przysłonę np. na f/8 czy f/11. I co, jeśli wówczas okaże się za ciemno i wszystko wyjdzie ciemne? Sprawdzasz to na podziałce ekspozycji, którą pokazuje Ci aparat (powinna być mniej więcej na 0, co oznacza, że zdjęcie jest dobrze naświetlone). Wtedy musisz albo zrezygnować z ostrości wszystkiego i obniżyć przysłonę do np. f/5.6 czy f/4, albo podnosić ISO. Tu już często trzeba próbować, kombinować i uczyć się na własnych błędach.

Zdaję sobie sprawę, że informacji jest dużo i nie są one łatwe, ale uwierzcie mi, że sama przez to przeszłam i początkowo myślałam, że nigdy tej wiedzy nie opanuję, a jednak jakoś się udało. Im więcej się ćwiczy i próbuje, tym szybciej się człowiek uczy. Powodzenia.

O Autorce

B*Anita Demianowicz

B*Anita Demianowicz

Podróżuję, piszę i fotografuję. Współpracuję m.in. z magazynami Podróże, Poznaj Świat i Rowertour. Prowadzę prezentacje i warsztaty podróżnicze w całej Polsce. Jestem również przewodniczką grup trampingowych dla kobiet, a także organizuję festiwal TRAMPki-Spotkania Podróżujących Kobiet.
Jestem absolwentką kilku kierunków studiów, m. in. filologii polskiej na UG i Polskiej Szkoły Reportażu.
We wrześniu 2016 ukazała się debiutancka książka: "Końca świata nie było".

Więcej o mnie>>>.

Dodaj komentarz

14 komentarzy do "Jak robić dobre zdjęcia? Co to jest ISO, balans bieli, przysłona, czas naświetlania?"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magda
Gość

Kocham Cię za ten wpis! Zazwyczaj robię zdjęcia analogami, bo nawet jak nie wyjdzie, to i tak ma swój klimat, ale też dlatego, że przerażały mnie te wszystkie przesłony, ISO itd w bardziej profesjonalnych aparatach. Ileż to razy się zabierałam, żeby w końcu to zrozumieć i ile filmików i artykułów przeczytałam i nic. Może nie do końca „nic”, ale bardzo mało do mnie docierało. A tutaj BANG, oświeciło mnie. Dziękuję!!!

Aga Mundo- zapiski z podróży
Gość
Aga Mundo- zapiski z podróży

Bardzo dziękuję!!!

Anita Demianowicz Podróże / Fotografia / Reportaż
Gość
Anita Demianowicz Podróże / Fotografia / Reportaż

Przyda się?

Chodź, poszwendamy się razem
Gość
Chodź, poszwendamy się razem

<3 Właśnie zaczynam zaprzyjaźniać się z aparatem i nowymi stałkami, więc z nieba mi spadłaś :D

Anita Demianowicz Podróże / Fotografia / Reportaż
Gość
Anita Demianowicz Podróże / Fotografia / Reportaż

No to bardzo sie cieszę 🙂 Mam nadzieję, że łątwo i szybko wszystko przyswoisz 🙂

Maciej w podróży
Gość

Solidny artykuł 😉

Natalia
Gość

Szukałam takiego artykułu! Od niedawna zaczęłam więcej fotografować i odkrywam powoli tajemnice aparatu. Świetnie wytłumaczyłaś najważniejsze rzeczy. Dzięki!

Milena
Gość

Dzięki! W końcu wiem o co kaman 😀 Idę sprawdzić to w praktyce 😉

TrybOdkrywcy
Gość

Bardzo przydatny artykuł, dobrze i prosto wytłumaczone. Czekamy z niecierpliwością na kolejną dawkę informacji! 😉

Łukasz Kasperek
Gość

Przydatne podsumowanie dla zaczynających przygodę z fotografią!
Dodałbym jeszcze, że liczba wyrażająca wartość przysłony jest mianownikiem ułamka, stąd zależność, że większa liczba oznacza większy otwór (bo np. 1/1.4 jest większe od 1/8). Podobnie zresztą jest z czasem poniżej 1s. Niektórym może pomóc, innym jeszcze bardziej namiesza 😉

Sandra
Gość

Dzięki za ten post! Mi się to wszystko ciągle wydaje dość skomplikowane, tzn niby znam teorię a potem gdy jestem np. na wakacjah i chcę zrobić dobre zdjęcia to wszystko mi umyka… Ale dzisiaj chwytam za aparat i próbuję 🙂