Są takie miejsca, w które nieustannie chce się wracać, które przyciągają i nie dają o sobie zapomnieć. Są takie miejsca, które chce się fotografować na okrągło, o różnych porach dnia i roku. W Brighton dla mnie takim miejscem jest West Pier, nazywane też Old Pier.
Brighton Pier, czyli nowe molo przyciąga miejscowych i turystów, którzy chcą się rozerwać i pograć na automatach w “Pałacu uciech”, spotkać się ze znajomymi na kawę czy zjeść fish&chips. West Pier przyciąga fotografów.
Katastrofalny dla West Pier był rok 2003. Molo najpierw częściowo zostało zniszczone przez silny sztorm, a niedługo potem zostało podpalone. Początkowo planowano odbudowę. Szybko jednak z tego pomysłu zrezygnowano. Nie napiszę, że całe szczęście, że zrezygnowano, ale nie będę też kryć swojej radości, że pomysł upadł. Nie miałabym wówczas możliwości fotografowania tego tak charakterystycznego, dla wybrzeża Brighton, obiektu.
Seria tekstów z Brighton w Wielkiej Brytanii powstała dzięki współpracy ze szkołą językową Education First













Jak zawsze w formie 🙂 Piękne foty.
Wyjątkowe miejsce + serce do zatrzymania obrazu w czasie i mamy …. twoją galerię 🙂
Prawie jak na kartce, którą dostałam 😀
Starałam sie jak mogłam =D
Anita skoro wyspiarski temat sie kręci polecałbym Hastings i piękne widoki w sam raz pod Twój obiektyw 🙂
Pozdrawiam
Sprawdziłam od razu w grafice googla i wygląda całkiem interesująco 🙂 Kiedyś wpadne tam na foty na pewno.
przepiękna fotorelacja 🙂