AMERYKA ŚRODKOWA SALWADOR W DRODZE

Salwador – co zobaczyć i gdzie fotografować?

Wulkan Conchangua, El Salvador

Salwador to maleńki kraj, który kojarzy się przede wszystkim z gangami i narkotykami. I w sumie słusznie, bo i jednego i drugiego tu nie brakuje. Wielu turystów omija go ze strachu. Ci, którzy go jednak przełamią, przekonają się, że nie warto pomijać Salwadoru, podróżując przez Amerykę Środkową i że wcale nie trzeba się tak bardzo bać.

Zabieram Was  w podróż przez Salwador ten mniej znany, starając się pokazać jego piękno. Zobaczcie i oceńcie sami, czy warto się tu wybrać w podróż. Amatorzy wulkanów, sportów wodnych i fotografowie z pewnością nie będą się tu nudzić.


Wulkan Conchagua

Wulkan Conchangua, El Salvador

Dla mnie to jedno z najpiękniejszych miejsc, a konkretnie widok z wulkanu na wyspy zatoki Fonesca: Meanguera, Meanguerita, Amapala. Sam wulkan nie jest wysoki, bo liczy 1242 m nmp, a jego nazwa w języku indigenas Lenca oznacza „wąską dolinę”. Wulkan ma dwa stożki: Octocal i młodszy Banderas.

Wulkan Conchagua, El Salvador

Droga na szczyt jest brukowana i dość stroma. Po drodze nie ma jednak zbyt wielu widoków i najłatwiejszy dostęp mamy do niego, podróżując samochodem 4×4. Na obu szczytach można kempingować. Tylko że jeden jest bezpieczniejszy, bo znajduje się w prywatnych rękach. Warto się wybrać na szczyt z namiotem, by mieć szanse podziwiania niesamowitego zachodu i jeszcze piękniejszego wschodu oraz nieba z miliardem gwiazd, które nocą tutaj świecą znacznie mocniej niż w każdym innym miejscu Salwadoru.


 Laguna Alegria

Laguna-Alegria,-El-Salvador

Laguna Alegria, El Salvador

Nazywana szmaragdem Ameryki lagunę Alegria można podziwiać w kraterze wulkanu Tecapa. Woda o zielonkawym kolorze poprzetykana jest żółtymi fragmentami, czyli miejscami leżącymi na warstwach siarki i to ze względu na jej obecność wodę laguny uważa się za leczniczą. Turystów, głównie lokalnych, przyciąga nie tylko niezwykłe piękno tego miejsca, ale i związana z nim tajemnica. Legenda głosi, że w jej wodach żyje syrena, która porywa tych, którzy mają odwagę wykąpać się w wodach laguny.

Najlepsze jest to, że można bez problemów nad laguną rozbić się z namiotem i spędzić tam niezapomnianą noc, a od rana cieszyć się wschodzącym nad laguną słońcem. Bajka.


Jaskinie w El Tunco

El Tunco cuevas, El Salvador

El Tunco to ogólnie miejsce warte odwiedzenia. Znajduje się tu jedna z najlepszych plaż dla surferów. Ale nie tylko surferzy mają co tu robić.  Wprawdzie plażowicze nie znajdą tu najlepszych warunków do opalania, bo w znacznej części pokrywają ją kamienie (lepsze warunki znajdziecie w El Zonte albo na sąsiednich plażach: Majaual, San Blas, Sunzal). Za to fotograficznie w El Tunco można się wyżyć, bo poza Piedra El Tunco, która urozmaica morski krajobraz, szczególnie o wschodzie czy zachodzie słońca i poza licznymi knajpami, w których można spędzić całe noce, na lewo od skały można znaleźć niesamowite jaskinie. Niewielu turystów o tym wie. Ba, nawet wielu Salwadorczyków nie ma o nich pojęcia, a jaskinie są ogromne, połączone licznymi przejściami i korytarzami. Można je jednak odwiedzić jedynie podczas odpływu.

El Tunco cuevas, El Salvador

El Tunco cuevas, El Salvador


Wulkan Santa Ana (Llamatepec)

Wulkan Santa Ana, El Salvador

Santa Ana jest najwyższym szczytem w Salwadorze, choć ogólnie wulkan wysoki nie jest (2381 m nmp). Znajduje się na terenie Parku Narodowego Cerro Verde i sąsiaduje z dwoma innymi wulkanami: wulkanem Cerro Verde i Izalco. Wulkan Santa Ana zachwyca niezwykłym kolorem znajdującej się w kraterze laguny. Ze szczytu rozciąga się widok na piękne jezioro Coatepeque.


Wulkan Izalco

Wulkan Izalco, El Salvador

Izalco (1950 m n.m.p.) znajduje się na południowych stokach wulkanu Santa Ana. Nie ma wprawdzie laguny, ale za to można zaobserwować wydobywające się z wnętrza fumarole. To najmłodszy wulkan, ale i najaktywniejszy w historii Salwadoru. Ostatnia erupcja miała miejsce w 1966 roku. Trekking na Izalco jest mniej popularny niż na Santa Ana. Jest nieco bardziej wymagający.


Puerta del Diablo

Puerta del Diablo, EL Salvador

Rozpościera się stąd przepiękny widok, a najlepsze jest to, że znajduje się bardzo blisko stolicy. Oczywiście i z tym miejscem wiąże się legenda. Wrotami diabła nazwano szczelinę, która powstała między dwoma majestatycznymi skałami. Można z nich podziwiać panoramę Salwadoru z widokiem na wulkany i słynne jezioro Ilopango. Z miejscem tym wiąże się historia miłości diabła, który lokując uczucia w pewnej dziewczynie, wzbudził gniew jej ojca. Ten postanowił schwytać zalotnika, aby uniemożliwić romans. Pogoń zakończyła się sukcesem. Diabeł, próbując ujść z życiem, rozbił skałę, a ta się rozstąpiła, tworząc wrota, przez które czmychnął.


Jezioro Coatepeque

Lago-Coatepeque, El Salvador

Lago Coatepeque, El Salvador

Jezioro pochodzenia wulkanicznego na wysokości 746 m n.m.p i powstało w wyniku kilku erupcji. Jedyne dowody dawnej aktywności można tu dziś znaleźć w postaci gorących źródeł.


Baseny w Moncagua

Moncagua,-El-Salvador

Moncagua, El Salvador

Jedne z najbardziej krystalicznych wód w kraju znajdziemy w Parku wodnym El Capulin. Znajdują się tu dwa baseny z ciepłą wodą o przepięknym kolorze. W jednym z nich znajduje się jaskinia, do której można wejść. Dodatkowo baseny wypełnione są małymi rybkami i fish spa dostajemy w cenie jednego dolara.


Los Chorros

Los Chorros, El Salvador

El-Salvador,-Los Chorros

Chociaż to park wodny, to jednak nieco inny niż wszystkie, które do tej pory udało mi się poznać. Nazwa wzięła się z obecności wielu strumyków powstałych w wyniku przesiąkania wody  deszczowej, pojawiającej się w wulkanie San Salwador. Źródła krystalicznej wody napełniają baseny i zapewniają przyjemny mikroklimat w tym miejscu. Co ciekawe źródła są na tyle silne, że zaopatrują w świeżą wodę kilka miejscowości. Warto tu spędzić cały dzień.


Rio Sapo

Rio Sapo, El Salvador

Wodospad Olomina, El Salvador

Nazwa rzeki ma dwie prawdopodobne źródła powstania. Pierwsza mówi o tym, że w rzece żyje 5 gatunków płazów: 3 żab i dwie ropuch. Druga wywodzi nazwę od rośliny nazywanej ropuszą trawą. Rzeka jest niesamowicie krystaliczna i czysta. Wzdłuż jej nurtu można odnaleźć wiele wodospadów, naturalnych basenów, miejsc kempingowych i kąpielisk. Rio Sapo stwarza idealne warunki do kempingowania i złapania oddechu na łonie natury. Polecam szczególnie kemping, na którym my się rozbiliśmy: Poza de Culebra. To dobra baza wypadowa do dwóch pięknych wodospadów: Olomina i Las Pilas.


El Zonte

El ZOnte, El Salvador

Uwielbiam EL Zonte za swojskość. Nie ma tam super kawiarnii i drogich restauracji jak w El Tunco. Nie ma barów i dyskotek. W El Zonte jest piękna plaża, super warunki do surfowania i dwie piękne jaskinie oraz małe naturalne baseny, w których można się moczyć do woli, a konkretniej, dopóki nie zaczną wzbierać fale. To idealne miejsce na dobre rozpoczęcie dnia i na całodniowy relaks. Po drodze można zatrzymać się w jednej z restauracji przy drodze. Niemal każda z nich oferuje kąpiel w naturalnych basenach i niesamowite widoki.


Ruta de las Flores

To trasa łącząca sześć miast: Nahuizalco, Salcoatitán, Juayua, Apaneca, Ataco i Tacuba.

Moje ulubione miejsca to wodospady w Juayua, Laguna Verde w Ataco i Apaneca, czyli najwyżej położone miasto w kraju. Znajduje się na wysokości 1045 m n.m.p. i można to poczuć szczególnie po zachodzie słońca. Klimat jest tu zupełnie inny niż nad oceanem, czy choćby w stolicy. Wybierając się na tę trasę, warto zaopatrzyć się w ciepłe rzeczy. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Istnieje wiele galerii szczególnie w Salcoatitán, nazywanym miastem artystów. Można uprawiać canopy, buggies, pojeździć rowerem, powspinać się po zboczach wodospadów, a także napić jednej z najlepszych w kraju kawy i zjeść najlepszą smażoną yukę. W weekend głównym celem turystów szczególnie lokalnych staje się Juayua, w której w każdą niedzielę odbywa się festiwal gastronomiczny. Co roku trasę przemierza milion turystów. A moje ulubione miejsca to Laguna Verde.

Laguna-verde

Pamiętam mój pierwszy raz nad laguną sześć lat temu. Całą drogę przeszłam pieszo. Tym razem jadąc samochodem, zastanawiałam się, co mi wpadło do głowy, żeby po tych pustkowiach włóczyć się sama ze sprzętem foto. Sześć lat temu nad jeziorem znalazłam ciszę i spokój i niemal żywej duszy. Tym razem zastałam małe biznesiki, ale i dobre warunki na kemping i niesamowity widok na jezioro z drona.


Labirynt Albania

Labirynt Albania, Ryta de las Flores, El Salvador

Labirynty stały się popularną trakcją turystyczną w Salwadorze. Na trasie Ruty de las Flores można znaleźć ich kilka. Największym i ponoć jednym z najpiękniejszych labiryntów świata jest Labirynt Albania. Gwarantuje zagubienie się na dobrą godzinę w cyprysowych korytarzach (albo i na dłużej) i świetną zabawę we dwójkę lub całą rodziną.


Los Planes de Renderos

San-Salvador, Los Planes de Renderos

To jeden z najlepszych punktów widokowych na stolicę San Salwador. Znajduje się na wysokości 1000 m n.m.p. Panuje tu nieco chłodniejszy klimat niż w mieście. Poza świetnym widokiem szczególnie o wschodzie, zachodzie lub pod wieczór, gdy miasto rozświetla tysiące świateł, można zjeść jedne z najlepszych pupusas, czyli typowe salwadorskie danie, określane czasem przez mieszkańców mianem majańskiej pizzy.


Ktoś z Was był w Salwadorze? Macie jakieś inne miejsca jeszcze do polecenia? Z chęcią skorzystam z rad i wskazówek.

O Autorce

B*Anita Demianowicz

B*Anita Demianowicz

Podróżuję, piszę i fotografuję. Współpracuję m.in. z magazynami Podróże, Poznaj Świat i Rowertour. Prowadzę prezentacje i warsztaty podróżnicze w całej Polsce. Jestem również przewodniczką grup trampingowych dla kobiet, a także organizuję festiwal TRAMPki-Spotkania Podróżujących Kobiet.
Jestem absolwentką kilku kierunków studiów, m. in. filologii polskiej na UG i Polskiej Szkoły Reportażu.
We wrześniu 2016 ukazała się debiutancka książka: "Końca świata nie było".

Więcej o mnie>>>.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Marzi Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marzi
Gość
Marzi

Bardzo pomocny artykul:) za jakies 2 msc wybieram sie do Salwadoru, wiec latwiej bedzie opracowac trade:)

Pozdrawiam z Meksyku:)