fbpx
EUROPA TENERYFA TENERYFA -PRZEWODNIK W DRODZE

Teneryfa – atrakcje, czyli trekking na wulkan na Teneryfie – wulkan Teide. Przewodnik.

Wulkan na Teneryfie – wulkan Teide to najwyższy szczyt Hiszpanii i Wysp Kanaryjskich, a trekking na wulkan oraz obserwacja nocnego nieba w Parku Narodowym Teide to największe atrakcje na Teneryfie. 

W tekście znajdziesz wiele fotografii, które na pewno zachęcą Cię do odwiedzenia największej z Wysp Kanaryjskich i zdobycia wulkanu. Na końcu znajdziesz też praktyczne porady  jak zorganizować trekking na wulkan Teide i jak się przygotować, gdzie zarezerwować bilety, gdzie nocować.


Po zejściu jeszcze przez chwilę wpatruję się w niego z zachwytem. Przez niemal całą długość zbocza, które mieni się kolorami, ciągną się zastygłe strumienie lawy. Nie dziwi mnie nazwa stożka, która wywodzi się z języka pierwszych mieszkańców Wysp Kanaryjskich Guanczów i oznacza Piekielną Górę.

Wulkan El Teide, Teneryfa, Wyspy Kanaryjskie


Pierwszy wjazd rowerem

Wulkan El Teide, Teneryfa, Wyspy Kanaryjskie

Pierwszy raz podziwiałam go w trakcie rowerowego podjazdu i zjazdu. Wtedy wspinałam się mozolnie zakręt po zakręcie. Wjechałam w chmury, które na początku wisiały nad moją głową, by na wysokości około 1600 m n.m.p. wzbić się ponad nie i dojechać na wysokość 2240 m n.m.p. do Corral del Nino. Tu zaczęłam szaleńczy zjazd w dół aż do miasta Puerta de la Cruz.

Wulkan El Teide, Teneryfa, Wyspy Kanaryjskie


Pierwsze wejście

Trzask drzwi samochodu w głuchej ciszy, która nas otacza, brzmi jak eksplozja. Wzrok potrzebuje dłuższej chwili, by przyzwyczaić się do ciemności. Kilka minut później zaczynam dostrzegać i rozróżniać kształty w ciemności. Niebo rozświetlają miliony gwiazd. Zapatruję się na długą chwilę. Teneryfa, jak i wszystkie pozostałe wyspy Kanaryjskie, to jedne z najlepszych kierunków do obserwacji nocnego nieba. Tu jak nigdzie indziej można się poczuć bliżej wszechświata. I tak się czuję. Jest druga w nocy. 

Wulkan Teide jest jednym z najlepszych miejsc do obserwowania nocnego nieba, dlatego koniecznie zdecyduj się na taką atrakcję. Kliknij i sprawdź terminy i dostępność i rezerwuj.

Wulkan El Teide, Teneryfa, Wyspy Kanaryjskie

Przez niecałe trzy godziny widzę tylko blask gwiazd i szuter pod stopami na odległość, na jaką pozwala mi widzieć nikłe światło mojej czołówki. Słyszę zgrzytanie piachu pod podeszwami i własny przyspieszony oddech. Gdy w dole zaczynam dostrzegać światła miast, zatrzymujemy się na zdjęcia. Przed i za nami migają pojedyncze światła czołówek. Jeszcze kilkanaście innych osób postanowiło zdobywać wulkan El Teide nocą.

Wulkan El Teide, Teneryfa, Wyspy Kanaryjskie

Droga do schroniska Altavista zajmuje nam dwie godziny i czterdzieści pięć minut. Przed piątą schronisko jest już otwarte. Możemy ogrzać się i w cieple odczekać półtorej godziny, zanim ruszymy na szczyt.

W schronisku poruszenie. Wszyscy szykują się do wyjścia i podziwiania wschodu słońca na szczycie wulkanu. Nie spieszymy się. Wychodzimy prawie ostatni i na szczycie jesteśmy godzinę później. Idealnie, na czas.

Wulkan El Teide, Teneryfa, Wyspy Kanaryjskie

Wulkan El Teide, Teneryfa, Wyspy Kanaryjskie

Wulkan El Teide, Teneryfa, Wyspy Kanaryjskie

Wulkan El Teide, Teneryfa, Wyspy Kanaryjskie

Wiatr na szczycie nie jest tak silny, jak się spodziewałam. Mamy szczęście. W amoku fotograficznym nawet nie myślę o tym, że jest mi zimno. Mamy niewiele czasu. Musimy zejść do wysokości kolejki przed dziewiątą rano. Nie mamy bowiem pozwoleń na zdobywanie szczytu.

Zostajemy jednak najdłużej jak się tylko da. Czekamy na słynny cień wulkanu. Wulkan El Teide, Teneryfa, Wyspy Kanaryjskie

Potem już szybkim marszem ruszamy w dół.


Zejście z wulkanu

Pamiętam, gdy zjeżdżałam w dół rowerem. Kurz i piach sypały się spod kół. I miałam wrażenie, że jadę przez pustynię. Ziemia wysuszona była na wiór. Wchodziłam w kolejne zakręty z rozwagą, podziwiając widoki w dole i formacje skalne, które rozciągały się wzdłuż drogi. Inna planeta. Przez  pierwszą część drogi jechaliśmy w słońcu. Po pewnym czasie trafiliśmy w objęcia chmur i granice lasu. Temperatura spadła wówczas o co najmniej dziesięć stopni.

Piesze zejście z wulkanu było podobne. Ziemia wysuszona. Kurz i piach sypią się spod butów. Słońce grzeje z coraz większą siłą. Wreszcie jednak możemy podziwiać skalne i pustynne krajobrazy wokół wulkanu. To, czego nie widzieliśmy nocą, a jedynie sobie wyobrażaliśmy, chłoniemy teraz ze zdwojoną siłą. Teide prezentuje się niezwykle na tle oblanego błękitem nieba.

Wulkan El Teide, Teneryfa, Wyspy Kanaryjskie

Z każdym krokiem zaczynam doceniać możliwość wędrowania na szczyt nocą. Ze współczuciem patrzę na tych, co dopiero teraz zaczynają się wspinać. Po dwóch godzinach zaczynam jednak odczuwać monotonię schodzenia. Upał się nasila, podobnie jak i zmęczenie po nieprzespanej nocy. Powoli też zaczynam odczuwać skutki zmian wysokości. Po trzech godzinach, gdy docieramy wreszcie do parkingu, odczuwam radość pomieszaną z ulgą. Radość, że udało się wejść na szczyt i w tym magicznym miejscu powitać nowy dzień i ulgę, że wreszcie będzie można się wyspać.

Wulkan El Teide, Teneryfa, Wyspy Kanaryjskie


Jak zorganizować wejście na wulkan.

1. Najlepiej przygotować się do tego na długo przed przyjazdem na Teneryfę. Aby wejść na szczyt, konieczne jest uzyskanie pozwolenia. Pozwolenie jest bezpłatne, ale niestety regulowane, co znaczy, że dziennie jest wydawanych jednie 200 pozwoleń na wejście na szczyt. O pozwolenie można się ubiegać na tej stronie. Należy to zrobić co najmniej trzy miesiące wcześniej, by mieć pewność. We wrześniu, gdy sprawdzałam kalendarz, pierwsze wolne miejsca na szczyt były na koniec listopada.

2. Jeśli nie uda się Wam zdobyć pozwolenia, macie druga opcję. Można zarezerwować nocleg w schroniska Altavista. Pierwszego dnia dojść do hostelu i drugiego nad ranem ruszyć na szczyt i zejść z niego przed dziewiątą. Od dziewiątej bowiem zaczynają się pierwsze wejścia ludzi z pozwoleniami.

Niestety w schronisku liczba miejsc również jest ograniczona, wiec należy się spieszyć z rezerwacją. Koszt noclegu to ok. 20 euro.

3. Masz trzecią możliwość pod postacią wejścia na wulkan z przewodnikiem i zorganizowaną wycieczką. Wtedy nie musisz się martwić o pozwolenia. Kliknij i sprawdź dostępność oraz terminy wycieczek i rezerwuj.

4. Ponieważ nam się nie udało ani zdobyć pozwolenia, ani zarezerwować noclegu, a nie chcieliśmy tez iść na zorganizowaną wycieczkę, skorzystaliśmy z trzeciej możliwości, niestety trochę nielegalnej. Trekking realizowaliśmy nocą, by na szczycie znaleźć na wschód i zdążyć zejść na wysokość kolejki przed dziewiątą rano. Do wysokości kolejki nie ma bowiem obowiązku posiadać pozwolenia na chodzenie po wulkanie. Pozwolenie dotyczy jedynie szczytu.

W drodze powrotnej nie spotkaliśmy nikogo. Nikt nie pytał nas o żadne pozwolenia. Zeszliśmy spokojnie o czasie.

Jak dojechać do Parku Narodowego Teide?

Z Północy:

Samochodem ruszasz trasą TF-21, która łączy miasto La Orotava z El Portillo i biegnie przez cały Park Narodowy Teide.

Możesz też dojechać autobusem. Linia 348 z Puerto de la Cruz jedzie do Las Cañadas del Teide.

Z Południa:

Trasą TF-21 z Vilaflor do Parku Narodowego Teide. Lub autobusem linii 342 z Playa de Las Americac do Las Cañadas del Teide.

Rozkład autobusów sprawdzisz na stronie titsa.com

Jeśli przyjdzie Ci zdobywanie wulkanu nocą, nie zostaje Ci nic innego jak wypożyczenie samochodu. Zajrzyj na stronę i sprawdź dostepność samochodów oraz ceny i rezerwuj w Discover Car Hire. Z dużym wyprzedzeniem, można nawet zarezerwować samochód za 7 euro za dzień. Bez ukrytych kosztów, z ubezpieczeniem, bez limitu kilometrów.

Wulkan nie tylko na piechotę.

Jeśli nie masz na tyle czasu lub siły, by zdobywać wulkan, możesz pokusić się o wjechanie na niego kolejką. Kolejka zatrzymuje się na wysokości 3555 m n.m.p. Kolejką możesz też zjechać z wulkanu, jeśli zabraknie Ci już na to sił. Kliknij, sprawdź dostępność i rezerwuj wjazd i zjazd kolejką linową na wulkan Teide

O czym pamiętać?

  1. Zabierz ze sobą krem z filtrem i czapkę z daszkiem.
  2. Coś ciepłego do ubrania. Na górze wieje czasami bardzo i warto mieć się w co otulić.
  3. Bardzo prawdopodobne, że mogą Cię dopaść symptomy choroby wysokościowej. Mnie, podobnie jak na wulkanie Acatenango w Gwatemali, po zejściu z wysokości, potwornie rozbolała głowa. Warto już na szczycie łyknąć tabletki przeciwbólowe, by uniknąć tego problemu.
  4. Jeśli wybierasz się w nocy na trekking, zabierz ze sobą kawę i herbatę. W schronisku będziesz mógł zagotować sobie wodę i zaparzyć coś ciepłego. Ewentualnie mniej drobne do automatu, w którym za 2 euro możesz kupić kawę czy herbatę.

 

MOJE POLECENIA
Pytacie o wiele rzeczy, m.in z jakich kart korzystam w podróży, gdzie nocuję, jakich map używam itd. Postanowiłam wszystkie tego typu rady zawierać na końcu tekstu tak, by Ci z Was, którzy są tym zainteresowani, zawsze mogli sięgnąć do tabelki, a tych, których takie rzeczy nie interesują, mogli je pominąć.

PIENIĄDZE
Zawsze mam ze sobą karty dwóch systemów: VISA i Mastercard. Tak na wszelki wypadek. W Europie to może nie jest tak istotne, ale na innych kontynentach czasem ma to ogromne znaczenie. Może się zdarzyć, że karta jednego systemu nie będzie działać, wtedy zawsze pozostaje Ci druga. Na pewno polecam Ci kartę walutową REVOLUT CARD. Odkąd ją założyłam, korzystam właściwie na wyjazdach tylko z niej. Możesz dzieki niej wypłacać za darmo pieniądze na całym świecie. Nie znajdziesz na nich wszystkich walut, ale i tak zaoszczędzisz, jeśli np. będziesz wybierać się do Ameryki Środkowej i będziesz już miał na niej dolary. Wtedy przelicznik jest tylko z dolarów na „miejscowe”, a nie najpierw ze złotego polskiego na „miejscowe”. W ten sposób naprawdę sporo oszczędziłam
Skorzystajcie z LINKA, a dostaniecie kartę REVOLUT gratis i dodatkowo 25 zł na karcie.
NOCLEGI
Wiem, że jest wiele systemów rezerwacyjnych, ale ja korzystam głównie z BOOKINGU, albo z AIRBNB. To moje dwa ulubione portale. Na Bookingu często można znaleźć naprawde fajne okazje, szczególnie z ich programem Genius. Lubię booking, bo pozwala często niemal z dnia na dzień np. anulować rezerwację. Z AirBnB jest w tym przypadku nieco gorzej, ale z niego korzystam jak na 100% wiem, że nic mi w tym czasie nie wypadnie i na pewno z noclegu skorzystam. Czasem też korzystam z couchsurfing.org, choć ostatnio nieco rzadziej.
KLIKNIJ I ZAREZERWUJ NOCLEG NA BOOKINGU ALBO AIRBNB.
ZWIEDZANIE
Czasem na jednodniowe wycieczki jadę samodzielnie, albo z przewodnikiem. Wszystko zależy od tego, w jakim kraju jestem, od miejsca, które chcę zobaczyć i od tego, ile mam czasu. W góry, na wulkany poza Europą najczęściej idę z przewodnikiem. Z przewodnikiem wybiorę się też, jeśli nie mam zbyt wiele czasu na zorganizowanie wycieczki samej. Wolę w takim przypadku zaufać komuś, kto ma już doświadczenie w tym temacie. Wybieram też się z przewodnikiem, jeśli chcę pogłębić wiedzę w danym zakresie i jeśli po prostu nie czuję się pewnie, by gdzieś się wybrać totalnie sama.
Korzystam najczęściej, tam, gdzie jest to oczywiście możliwe z GET YOUR GUIDE. Oferują różne wycieczki na całym niemal świecie.
ZAJRZYJ NA ICH STRONĘ I SPRAWDŹ ICH OFERTĘ.
MAPY
Jeżeli mam internet w telefonie, to najczęściej jednak korzystam z GOOGLE.MAPS. Jednak zawsze mam ze sobą tez aplikację MAPS.ME, która służy mi offline w każdym niemal zakątku świata.
KLIKNIJ I ŚCIĄGNIJ APLIKACJĘ MAPS.ME.
Dołączam do poleceń linki stron, z których sama korzystam. Są to w większości linki partnerskie, co oznacza, że jeśli z nich skorzystasz, ja otrzymam niewielką prowizję, a Ty nie poniesiesz żadnych dodatkowych kosztów. Jeśli znalazłeś/znalazłaś w tekście, to czego szukałaś/szukałeś, tekst zainspirował Cię do podróży, spodobały Ci się moje zdjęcia, to będzie mi miło, jeśli skorzystasz z linków. W ten sposób wesprzesz mnie i mojego bloga, za co z góry dziękuję.

O Autorce

B*Anita Demianowicz

B*Anita Demianowicz

Podróżuję, piszę i fotografuję. Współpracuję m.in. z magazynami Podróże, Poznaj Świat i Rowertour. Prowadzę prezentacje i warsztaty podróżnicze w całej Polsce. Jestem również przewodniczką grup trampingowych dla kobiet, a także organizuję festiwal TRAMPki-Spotkania Podróżujących Kobiet.
Jestem absolwentką kilku kierunków studiów, m. in. filologii polskiej na UG i Polskiej Szkoły Reportażu.
We wrześniu 2016 ukazała się debiutancka książka: "Końca świata nie było".

Więcej o mnie>>>.

7
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
AdrianAndrzejwayfarwegoEasy SurfBeata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek
Gość
Jacek

Hej, mam pytanie co do samej nocy. Czy na tej wysokości są tam jeszcze jakieś łuny światła czy jest całkowicie ciemno? Chodzi mi zwłaszcza o jakieś światła ze stacji kolejki.

Aleksander
Gość
Aleksander

Ja takiego wyjazdu raczej nie planuję, ale bardzo miło było zobaczyć fantastyczne zdjęcia, które zrobiłaś!

Beata
Gość
Beata

Piekne zdjecia niesamowitego miejsca:-) Jezeli ktos ma potrzebe dluzszego spaceru polecam zaczac w El Portillo (mozna tam rowniez zostawic samochod). Warto docenic opcje mozliwosci zalatwienia pozwolenia online. Jeszcze nie tak dawno temu trzeba bylo osobiscie stawic sie w urzedzie w Santa Cruz, zlozyc papierowa aplikacje i potem ja jeszcze odebrac:-)

Easy Surf
Gość
Easy Surf

Myślę, że wjeżdżanie na szczyt kolejką odbiera cały urok zarówno podróży, jak i szczytu ;p więc tylko i wyłącznie trekking

wayfarwego
Gość
wayfarwego

Piękne zdjęcia! Musimy znowu pojechać na Teneryfę za jakieś 10 lat, bo wiek naszego dziecka nie pozwolił nam na takie przygody jak zdobycie wulkanu;)

Andrzej
Gość
Andrzej

Hej, czy brałaś jakieś dodatkowe ryzyka przy wykupie ubezpieczenia turystycznego do Hiszpanii? Głównie pod kątem tego trekkingu.

Adrian
Gość
Adrian

Jeśli ktoś lubi takie marsjańskie klimaty, serdecznie polecam Lanzarote! Spędziłem tam dwa miesiące i raz też wybrałem się na wygasły wulkan
Dla chętnych zapraszam na mój blog po więcej relacji z podróży
https://www.facebook.com/eskapadawnieznanepl/