fbpx
EUROPA SZWAJCARIA W DRODZE

Szwajcarskie miasta, które mnie uwiodły

Zamek Chillon, Szwajcaria

Szwajcaria to kraj alpejski. Alpy zajmują bowiem południową, południowo-zachodnią oraz wschodnią część kraju. Góry i jeziora to jedno, ale w kraju nie brakuje też niezwykłych miast z ciekawymi zabytkami. Które z nich warto zobaczyć?

Kraj składa się z 26 kantonów. Oficjalnie  rolę stolicy pełni Berno, w którym swoją siedzibę ma rząd. Kantony leżące w części alpejskiej są nieco mniej zaludnione, ale za to bardziej nastawione na turystykę.
W swojej rowerowej podróży zdołałam zahaczyć o dwa z nich: Berneński Oberland oraz Fryburg, a w nich o kilka interesujących i klimatycznych miast.

Morges

Zachwyciła mnie wolna od ruchu samochodowego główna ulica Starego Miasta – Grand-Rue – w tygodniu idealna na zakupy. W późne weekendowe popołudnie, gdy sklepy są zamknięte, jest tu jednak cicho i spokojnie. Większość mieszkańców i turystów spędza czas na wybrzeżu jeziora Genewskiego, wzdłuż  promenady nad jeziorem, skąd rozciąga się wspaniały widok na jezioro i Alpy Sabaudzkie.
Młoda para przyszykowała właśnie romantyczną kolację. Butelka wina już do połowy wypita, mini grill się grzeje. Kilka kroków dalej przy stolikach grupa przyjaciół dopija piwo, stoliki pokryte są kartonami i kawałkami niedojedzonej pizzy. Jeszcze kilka kroków dalej grupka młodych ludzi zaciekle dyskutuje na jakiś temat, a grupka przyjaciółek, nastolatek w wieku może 16 lat przysiadła na brzegu w porcie i popijając colę z puszek, w przerwie robi sobie selfie na tle gór.
Zatrzymuję się rowerem i przysiadam niedaleko nich, ciesząc się widokiem na jezioro.
Jadąc w stronę promenady, mijam zamek, w którym znajduje się obecnie muzea: Militarne Muzeum Kantonu Vaud, Szwajcarskie Muzeum Historycznych Figurek, Muzeum Artylerii i Muzeum Policji Kantonu Vaud.

Morges okazuje się idealnym miastem na relaks, odpoczynek i złapanie oddechu.

Widok-na-Morgue-z-rana

Port-w-Morges

Panorama-Morgue

Lozanna (Lausanne)

Lozanna uwiodła mnie widokiem na jezioro oraz położeniem na zboczu góry, co mocno odczułam, wspinając się rowerem w stronę jednej z największych atrakcji miasta, czyli Katedry Notre-Dame na Starym Mieście. Przez Szwajcarów katedra uznawana jest za najpiękniejszą w kraju, na pewno jednak jest jedną z najwybitniejszych budowali w całej Szwajcarii.
Jej monumentalność i rozmach, z jakim została zbudowane zachwycają. Trudno ją objąć aparatem, by okazać całe jej piękno, dlatego długo szukam miejsca, z którego można byłoby ją sfotografować. W końcu znajduję, na jednej z popularniejszych i bardziej klimatycznych uliczek w mieście – Esc. du Marche, która prowadzi z katedry schodami w dół.
I choć Stare Miasto zachwyca i przyciąga wielu licznymi restauracjami i barami oraz zabytkami, to i tak większym magnesem jest promenada i okolice Ouchy, czyli końcowej stacji metra.
Tu ma się wrażenie, że nikt nie pracuje, a tylko biega, jeździ na rowerze lub rolkach, piknikuje i grilluje, spotyka się ze znajomymi i spędza czas z rodziną. Mijając kolejne grupki ludzi, popijających szwajcarskie wino (region Lozanny słynie z produkcji wina), nieraz miałam ochotę zatrzymać się i przysiąść się do nich. I mogłam to zrobić, bo kilkakrotnie już się przekonałam, że Szwajcarzy to niezwykle sympatyczni i otwarci ludzie. Zamiast jednak przysiąść się do nich, siadałam nad brzegiem jezioro, bo to ono stanowi największą atrakcję całego regionu.

Lozanna

Jezioro Genewskie

Montreux

Promenada tętni życiem. Każdy kawiarniany stolik jest zajęty, podobnie jak ławeczki wzdłuż wybrzeża jeziora. Jadąc przez nabrzeżny pas mam wrażenie, że wszyscy mieszkańcy właśnie dziś postanowili wybrać się na spacer po promenadzie. I w sumie nic dziwnego, bo to jedno z najurokliwszych miejsc w mieście. Zresztą niemal wszystkie miasta ulokowane nad Jeziorem Genewskim potworzyły tereny rekreacyjne właśnie na wybrzeżu jeziora.
Montreux to popularny szwajcarski kurort, który już od XIX wieku znany był jako miejscowość turystyczna, a sam region nazywany jest Riwierą Szwajcarską. Zachwyca widokami i dzięki temu ściąga od lat turystów, którzy tak zimą, jak i latem pragną tu spędzić czas. Bliskość jeziora sprawia, że to idealne miejsce na uprawianie sportów wodnych. Na jeziorze przez cały dzień nie brakuje kajaków czy amatorów stand up paddle.
Miasto przede wszystkim słynie z pięknego widoku na jezioro, dlatego nie dziwię się wcale, że mieszkańcy i turyści właśnie tu kierują swoje kroki w wolne dni. Turyści szczególnie chętnie udają się na główny plac, na który również jadę. Tu znajduje się pomnik Freddiego Mercury, lidera zespołu Queen. Każdy przyjezdny chce zrobić sobie zdjęcie z Freddiem.
A skąd pomnik Freddiego właśnie tu? W mieście znajduje się studio nagraniowe Mountain Studios, w którym nagrywał między innymi zespół Queen, ale też Deep Purple, The Rolling Stones i David Bowie.
Po sfotografowaniu Freddiego uciekam. Tłum pod wieczór gęstnieje, a ja udaję się w stronę największej atrakcji turystycznej miasta – zamku Chillon. Majestatyczny i surowy pięknie prezentuje się u wybrzeża jeziora w blasku zachodzącego słońca. Siedzę nad brzegiem aż do zachodu, by w ciszy rozkoszować się tym widokiem i to on chyba właśnie najbardziej zapada mi w pamięć z wizyty w mieście.
Z rana z okolic kościoła St. Vincente ruszam jeszcze w stronę Glion, pokonując aż 1055 schodów, by popatrzeć na miasto z lotu ptaka.

Zamek-Chillon,-Montreux

Freddy-pomnik,-Montreux

Fryburg (Freiburg)

Miasto wita mnie deszczem, ale to w ogóle nie przeszkadza mi w dostrzeżeniu i podziwiania jego piękna. Jazda wąskimi i stromymi uliczkami miasta to prawdziwa przyjemność. To jedno z największych średniowiecznych miast, które otaczają pozostałości murów obronnych. Frajburg z trzech stron otoczony jest przez rzekę Sarine i z czystym sumieniem można powiedzieć, że to miasto zdominowane przez mosty.
To, co w mieście jest wyjątkowe, jak opowiada mi moja przewodniczka Maria to Katedra św. Mikołaja, a w szczególności niesamowite witraże autorstwa Polaka Józefa Mehoffera. Maria zapewnia, że półtorej godziny, które my mamy na zwiedzanie Starego Miasta, można byłoby poświęcić tylko na omawianie historii przedstawianych na poszczególnych witrażach, w których Mehoffer przemycił dużo wątków osobistych i polskich.
Stare Miasto nie wyczerpuje oczywiście tego, co warto we Fryburgu zobaczyć. Znajduje się tu wiele muzeów. Jedno z popularniejszych jest Muzeum Jean Tinguely – Niki de St Phalle poświęconego rzeźbom urodzonego we Fryburgu Jeana Tinguely.

Thun

Thun, podobnie jak Berno usytuowana jest nad rzeką Aare, która wpada do pobliskiego jeziora Thun, które dawniej  z jeziorem Brienz tworzyło jeden wielki zbiornik wodny.
Nad miastem góruje dwunastowieczny zamek, na który wspinam się o poranku. Z zamku rozlega się panorama na miasto i płynącą przez nie rzekę w niesamowitym odcieniu. Nie trudno nie zauważyć też XVI-wiecznego ratusza oraz kościoła miejskiego z wieżą z 1330 roku.
Thun zachwyca mnie klimat. Wzdłuż rzeki rozlokowane zostały liczne kawiarnie i restauracje, które przyciągają zarówno mieszkańców, jak i turystów.
Miasto przyciąga też amatorów sportów wodnych: żeglarzy, surferów, nurków, ale też spacerowiczów i rowerzystów. Ja również chętnie wybieram się na przejażdżkę wzdłuż jeziora, przystając co jakiś czas i nie mogąc się napatrzeć na spokojną niebieską taflę.

Thun-zamek

Thun---widok-z-zamku

Berno (Bern)

Miasto jest stolicą kraju i kantonu Berno. Co jest  dla niego charakterystyczne? Liczne mosty, które łączą dwie części miasta przedzielone przez rzekę Aare. Podcienie, które w centrum Starego Miasta biegną nieprzerwanie przez sześć kilometrów, tworząc najdłuższą europejską promenadę handlową, dzięki czemu nawet w deszczowy dzień można spokojnie robić tu zakupy w licznych butikach. Oraz niedźwiedź, który jest symbolem miasta i poniekąd jego maskotką. Niedźwiedzia można się dopatrzeć choćby w herbie miasta. A dlaczego niedźwiedź? Legendy mówią, że założyciel miasta książę Zähringen Bertold V, właśnie tu gdzie stanęło miasto, zabił niedźwiedzia i dlatego nazwał je Bern (od niemieckiego bär, które oznacza niedźwiedzia).
Berno ze swoim średniowiecznym Starym Miastem zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Co ciekawe do 1405 roku było w całości drewniane. Niestety wielki pożar zniszczył wszystko i miasto zostało odbudowane już z piaskowca. Nie ma tu znanych z innych europejskich miast kolorowych kamienic. Wszystkie są jednakowego koloru. Na Starym Mieście znajduje się późnogotycka Katedra Św. Wincentego (Berner Munster) i stumetrową wieżą z 344 stopniami.
Charakterystyczna i ważna dla miasta jest też inna Wieża – Zegarowa, którą moja przewodniczka Carmen określa mianem szwajcarskiego Wielkiego Kanionu. Wieża dawniej stanowiła element jednej z bram miejskich. Co ciekawe istnieje od 1530 roku i cały mechanizm, który został wymyślony wieki temu, wciąż spełnia swoją funkcję. Na cztery minuty przed każdą pełną godziną, mechanizm zegara porusza figurki, odgrywając kilkuminutowe przedstawienie. Słyszymy pianie koguty i widzimy poruszającego się niedźwiedzia.
Spacerujemy głównie po centrum miasta wzdłuż ulic: Marktgasse i Kramgasse. To tu na odcinku około 150 metrów znajduje się 11 fontann z figurami z XVI wieku.
Podczas złotej godziny jadę do Ogrodu Różanego, z którego rozlega się najpiękniejsza panorama na miasto. Ogród jest również jednym z ulubionych miejsc mieszkańców. Gdy dojeżdżam na miejsce murek, z którego rozlega się widok na miasto niemal w całości jest już zajęty przez grupki młodych ludzi.

Berno-widok-z-mostu

Berno---widok-z-ogrodu-różanego

Berno-mechanizm-zegara

Szwajcarskie miasta mają w sobie niepowtarzalną atmosferę. Nawet te duże, jak Berno. Człowiek nie czuje się w nich przytłoczony. Jest wręcz przeciwnie: jakby zjednoczony, dzięki dużej liczbie terenów zielonych, bliskości natury, gór i jezior.


Wyjazd odbył się przy współpracy z My Switzerland

#szwajcarianarowery #mojaszwajcaria #inlovewithswitzerland

O Autorce

B*Anita Demianowicz

B*Anita Demianowicz

Podróżuję, piszę i fotografuję. Współpracuję m.in. z magazynami Podróże, Poznaj Świat i Rowertour. Prowadzę prezentacje i warsztaty podróżnicze w całej Polsce. Jestem również przewodniczką grup trampingowych dla kobiet, a także organizuję festiwal TRAMPki-Spotkania Podróżujących Kobiet.
Jestem absolwentką kilku kierunków studiów, m. in. filologii polskiej na UG i Polskiej Szkoły Reportażu.
We wrześniu 2016 ukazała się debiutancka książka: "Końca świata nie było".

Więcej o mnie>>>.

9
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
Nasze SzlakiMagda l Dobrze podróżowaćBelwederAnitaDawid Konieczny Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowo
Gość
Anonimowo

Miasta spoko. Thun mój faworyt.

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Piękna sceneria z zamkiem na wodzie……………..

Hubert
Gość
Hubert

Szwajcaria to piękny kraj, chociaż mam wrażenie że trochę niedoceniony. Piękne widoki połączone z klimatycznymi miastami robią genialne wrażenie 🙂

Dawid Konieczny
Gość
Dawid Konieczny

Piękne krajobrazy, dla takich właśnie widoków warto żyć i podróżować! 🙂

Anita
Gość
Anita

W Szwajcarii byłam zdecydowanie za krótko, bo kiedy widzę Twoje zdjęcia to zdaję sobie sprawę, że widziałam zaledwie namiastkę tego kraju. Dziękuję za tak wspaniały artykuł.

Belweder
Gość
Belweder

Szwajcaria to jedno z moich ulubionych miejsc na Ziemi. Piękna zarówno zimą jak i latem 🙂

trackback
Jak zaplanować tygodniowy wyjazd rowerowy do Szwajcarii

[…] zajrzyj do wpisu Szwajcarskie miasta, które mnie uwiodły oraz 5 miejsc, które zrobiły na mnie największe […]

Magda l Dobrze podróżować
Gość
Magda l Dobrze podróżować

O wow, paddle boarding w Lozannie wygląda super 🙂

Nasze Szlaki
Gość
Nasze Szlaki

Szwajcaria jest mi bardzo bliska. Mieszka tam ważna dla mnie osoba. Pomimo że znam jedynie miasto Zurich to moje zdanie o tym niezwykłym państwie jest bardzo pozytywne.
Niebawem planujemy dłuższy pobyt więc Twoja lista ciekawych miast bardzo się przyda !
Nasze Szlaki pozdrawiają !!