Pierwszy dzień w Gwatemali. Pierwszy, bo wczoraj po przyjeździe poszłam niemal od razu spać. Po czterdziestu godzinach...
W DRODZE
Houston – czy mamy problem?
No i… wylądował! Całe szczęście, bo myślałam już, że odpadnie mi tyłek od tego siedzenia. Wprawdzie miejsce niby wygodne...

