PORADNIK FOTOGRAFICZNY PORADNIKI W DRODZE

Gdzie fotografować? Jak znaleźć ciekawe miejsca do zdjęć?

Zastanawiasz się, jak inni znajdują te wszystkie ciekawe miejsca do zdjęć? Nie masz pojęcia skąd czerpać inspirację? Przedstawię ci kilka niezawodnych sposobów, z których ja korzystam, by znaleźć niesamowite miejsca, zainspirować się i pobudzić kreatywność.


Bardzo często dostaję pytania: Jak ty znajdujesz te wszystkie niesamowite miejscówki do fotografowania. Sprawa jest prosta. Szukam, pytam i jeszcze raz szukam i oczywiście przed wyjazdem się do tego przygotowuję.
Dawniej nie było tak łatwo. Znalezienie pięknego do sfotografowania miejsca wymagało czasu, ale i przede wszystkim szczęścia. Dziś w dobie internetu można znacznie szybciej odnaleźć ciekawe lokalizacje, choć jeśli szukamy takich wciąż nieobfotografowanych, zostaje nam stary sposób, czyli po prostu wyjść w teren i szukać.
Na początku jednak niezależnie czy już jesteśmy na etapie szukania własnych spotów, czy dopiero zaczynamy przygodę z fotografią, warto wspomóc się kilkoma źródłami.


1. Warsztaty w plenerowe.To chyba najłatwiejszy sposób na przywiezienie pięknych zdjęć z niezwykłych miejsc. Nie trzeba się specjalnie wysilać, przeszukiwać internetu, bo zrobi to za nas prowadzący warsztaty/wyjazd. On wie, gdzie warto się znaleźć o wschodzie słońca i gdzie o zachodzie oraz dokąd warto pojechać, by fotografować nocą. My musimy się tylko przygotować na permanentne niewysypianie się i dać się zawieźć we wcześniej wybrane i wyszukane przez organizatora miejsca.
Tego typu wyjazdy mają oczywiście swoje plusy i minusy (stanowczo więcej plusów). Poznaje się ludzi tak samo zwariowanych na punkcie fotografii, można się od innych wiele nauczyć, nie trzeba poświęcać zbyt dużo czasu na wcześniejsze przygotowanie, a skupić się na fotografowaniu. Minusem dla niektórych może być obawa, że przywiezie się dokładnie te same zdjęcia, co wszyscy. I w wielu przypadkach faktycznie tak jest. Jeśli jedziemy w miejsce „kultowe” dla wielu fotografów, np. aleja kasztanowa na Morawach, jezioro Bled w Słowenii, miasteczko Hallstatt w Austrii i wiele wiele innych miejsc, to zawsze powielimy znany z wielu profili fotograficznych i stron popularny kadr.

I nie ma w tym nic złego. Po wykonaniu jednak takiej „pocztówki” warto poszukać nowego, innego spojrzenia na to, co już znane. Dzięki temu nauczymy się patrzeć w nowy sposób i na pewno przywieziemy zupełnie inne fotografie niż pozostali uczestnicy wyjazdu, mimo że byliśmy w tym samym miejscu. Mnie to się zdarzało nieraz, bo często wyjeżdżam z moimi znajomymi na zdjęcia. Pośród tych samych, zawsze mamy też masę zupełnie różnych i czasem ze zdziwieniem pytamy siebie nawzajem: ej, gdzie ty byłeś/byłaś? Bo chyba nie tam, gdzie ja.


2. Zdjęcia w Google.

Wpisując El Salvador w obrazy googla, dostaję odpowiedź w postaci kilku tysięcy najróżniejszych zdjeć, nie tylko takich, jakich szukam.

Przed każdym samodzielnym wyjazdem, pierwszą rzeczą, którą robię, jest wpisanie w wyszukiwarkę obrazów Google nazwy miejscowości, kraju czy regionu, w który się wybieram. Często potrzeba sporo czasu, żeby się przekopać przez wiele zupełnie niepasujących do interesującego nas tematu zdjęć, ale wśród całej masy bezwartościowych „foteczek”, zawsze znajduję kilka, które wzbudzają moje zainteresowanie. Sprawdzam wówczas dokładnie, gdzie zostały zrobione, a jeżeli takiej informacji znaleźć nie mogę (niektórzy fotografowie nie lubią zdradzać swoich sekretnych miejsc), wówczas robię print screen zdjęcia i dopytuję już miejscowych, czy znają owo tajemnicze miejsce ze zdjęcia. Ta opcja daje nam ogólny ogląd tego, czego możemy się spodziewać na miejscu, ale po szczegóły trzeba iść nieco dalej i głębiej.


3. Instagram.

Dalej zatem przechodzę do mojego ulubionego Instagrama. Tu wyszukuję miejsca na kilka sposobów.
#hasztagi – najpierw wpisuję nazwę kraju i wyszukuję zdjęć krajobrazowych. Oczywiście wpisując nazwę kraju, czyli bardzo szeroko i ogólnie, można się nieco rozczarować, ponieważ pod takim hasztagiem znajdziemy niemal wszystko, często krajobrazów i interesujących miejsc jest tu najmniej. Spróbujcie wpisać #elsalvador, czyli kraj, w którym akurat przebywam. Najwięcej jest jedzenia i prężących się na plaży salwadorskich kobiet, czyli stanowczo nie tego, czego szukam 🙂 Czasem jednak pojawi się piękne miejsce i wtedy wchodzę, by sprawdzić profil. Albo jest to profil publikujący zdjęcia pięknych miejsc z kraju albo profil miejscowego fotografa. Przeglądam ich profile, mniej popularne hasztagi, które używają i tak krok po kroczku odnajduję coraz więcej niezwykle interesujących spotów do zdjęć.
geolokalizacja – to świetny sposób. Niestety nie wszyscy ją stosują przy publikacji swoich zdjęć lub stosują bardzo ogólne lokalizacje, ale od czego jest wyszukiwanie obrazem w Google? W miarę łatwo wyszukać wówczas podobne miejsca/zdjęcia i z innych stron dowiedzieć się jak się dane miejsce nazywa i gdzie je można znaleźć.
profile oficjalne krajów – obok profili fotografów, to mój ulubiony wariant. Profile oficjalne zwykle publikują piękne zdjęcia najciekawszych spotów w kraju. W końcu chodzi im o to, by zachęcić turystów do ich odwiedzenia. To najlepsze źródło, które dodatkowo może doprowadzić nas do profili fotografów mieszkających i fotografujących w danym regionie. Zwykle profile oficjalne szerują zdjęcia innych fotografów.
profile fotografów z danego kraju – W taki sposób trafiamy do nich i nie tylko możemy podpatrzeć ciekawe miejscówki, ale i nawiązać kontakt, dopytać, a może nawet i umówić się na wspólne fotografowanie.

Przy okazji, jeśli ktoś jeszcze nie obserwuje mojego profilu, to zapraszam po setki inspiracji 🙂


4. Inni fotografowie.
Warto jest nawiązywać znajomości z innymi fotografami. Można znaleźć partnerów do wspólnych wypadów foto i najlepsze źródło genialnych foto-spotów. Oczywiście nie wszyscy fotografowie chcą się dzielić z innymi swoimi znaleziskami. Wiem, że są tacy, którzy specjalnie geolokalizują swoje fotografie błędnie, by wprowadzić w błąd innych fotografów. Słyszałam z pierwszej ręki również o fotografach, którzy śledzili innego fotografa, by odnaleźć jego „tajne” foto-spoty. Jak widać, to nie jest łatwa sprawa, ale nie wszyscy są tacy i warto trzymać z innymi podobnymi nam foto-szaleńcami, którzy podpowiedzą dokąd się udać po dobre kadry.


5. Serwisy i portale internetowe.


Mimo że 500px nie jest bardzo popularnym serwisem w Polsce i nie to jednak znajdziemy fotografów z Polski, którzy z niego korzystają. Jest to jeden z moich ulubionych portali. Można na nim znaleźć całą masę niebywale zachwycających zdjęć i przepięknych miejsc z całego świata. Przeglądam również flickr.pl.
Całkiem nowym i niezłym rozwiązaniem jest Shot Hot Spots. Znajdziemy tu mapę najchętniej fotografowanych miejsc na świecie. Mapa miejsc powstała z połączenia Google Maps z informacjami zapisanymi w zdjęciach na portalu 500px. W tym przypadku nie ma raczej co liczyć na wyszukanie jakiś unikatowych miejsc, ale dla tych, którzy szukają tych najpopularniejszych miejscówek, a raczej tych najczęściej fotografowanych, Shot Hot Spots okaże się bardzo użyteczny. Sprawdzi się jednak raczej poza Polską, ponieważ portal jest popularny raczej wśród garstki fotografów z Polski, a o jakości foto-miejsca stanowi liczba zdjęć w nim wykonanych. Skoro jest niewielu polskich fotografów, to i miejsc z Polski niewiele.


6. Albumy zdjęć, pocztówki.


Częściej na miejscu już, niż przed wyjazdem, zaglądam do albumów fotograficznych. Przyjeżdżam na miejsce i udaję się do księgarni, czy sklepu z pamiątkami. W takich albumach można znaleźć niebywałe źródło inspiracji. Zawsze też przeglądam pocztówki. Często, szczerze powiedziawszy, się zastanawiam, dlaczego dany kraj ma tak fatalne pocztówki, ale mimo iż zdjęcia mogą nie być zbyt profesjonalnie, to zwykle pojawiają się na nich najważniejsze i charakterystyczne dla kraju/regionu miejsca. Można je podpatrzeć i taką pocztówkową fotografię samemu wykonać znacznie lepiej.


7. Blogi innych podróżników/fotografów.
Bardzo często wpisuję w wyszukiwarkę w języku angielskim/hiszpańskim tudzież innym przetłumaczonym w translatorze hasło: najpiękniejsze miejsca do fotografowania w….. Najczęściej są to tytuły nadawane przez autorów blogów lub magazyny podróżnicze. Dostaję wówczas całkiem niezłą dawkę tekstów ze zdjęciami. Oczywiście nie zawsze są to najlepsze zdjęcia, ale nie chodzi o to, by kopiować styl zdjęć czy konkretny kadr, ale miejsce. Każdy fotograf, gdy zobaczy interesujący spot, będzie w stanie wyobrazić go sobie w innych warunkach, np. złotej czy niebieskiej godzinie i sfotografować go bardziej interesująco.


Oprócz tych wszystkich podpowiedzi najważniejszą jest, by nie osiadać na laurach zdobytych przez innych i wykonywać jedynie kopie. Wymienione sposoby mają pomóc w szukaniu miejsc, ale nie zastąpią poszukiwań na własną rękę i łapania niestandardowych i unikalnych kadrów, a takie zrobisz,  eksplorując samemu kolejne miejsca i odkrywając nieznane.


Zajrzyj do pozostałych tekstów poradnikowych

Jak robić lepsze zdjęcia? Co to jest ISO, balans bieli, przysłona, czas naświetlania?   
Jak zacząć fotografować i nauczyć się robić lepsze zdjęcia? Jak fotografować zorzę polarną? 
Gdzie fotografować w Krakowie? 12 miejsc, które mnie urzekły 
Podstawowe zasady fotografii krajorazowej  Aparat fotograficzny dla podróżnika -jaki wybać? 

Uważasz, że tekst jest przydatny? Możesz mi łatwo podziękować, a jeszcze na tym oboje skorzystamy! Planujesz podróż? Zarejestruj się na portalu AirB&B korzystając  z tego linka. KLIK! Dostaniesz 100 zł na pierwszą podróż, a i mi wpadnie parę groszy na noclegi. Wolisz skorzystać z Booking.com? Wybierz ten link KLIK!

O Autorce

B*Anita Demianowicz

B*Anita Demianowicz

Podróżuję, piszę i fotografuję. Współpracuję m.in. z magazynami Podróże, Poznaj Świat i Rowertour. Prowadzę prezentacje i warsztaty podróżnicze w całej Polsce. Jestem również przewodniczką grup trampingowych dla kobiet, a także organizuję festiwal TRAMPki-Spotkania Podróżujących Kobiet.
Jestem absolwentką kilku kierunków studiów, m. in. filologii polskiej na UG i Polskiej Szkoły Reportażu.
We wrześniu 2016 ukazała się debiutancka książka: "Końca świata nie było".

Więcej o mnie>>>.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o