POSTY CHRONOLOGICZNIE

Zegar tyka: CZTERY!

Przede mną ostatnie cztery dni w Meksyku, ostatnie cztery dni mojej podróży (choć duchem już jestem w Polsce).  Przede wszystkim obawą...

Oaxaca, czyli czytaj: Łachaka

Cieszyłam się, że kupiłam chociaż droższy bilet, bo mogłam liczyć przynajmniej na toaletę na pokładzie. Pieniądze na zakup...

Ale Meksyk!

Mam mieszane uczucia, co do Meksyku. Wydaje się całkiem dobrym miejscem do zamieszkania. Z turystycznego jednak punktu widzenia...

Do trzech razy sztuka

Dalej nie pojedziemy, wyznaje w pewnym momencie kierowca. Ale jak to nie pojedziemy?, pytam. Zapłaciłam za dojazd...

Historia z dreszczykiem

Nie tak dawno temu, choć od Polski to zapewne za wieloma górami, rzekami, a nawet wulkanami, w małej...

Jak wygląda szczęście?

Wokół pustka. A ja idę przed siebie, nie mogąc uwierzyć w to, że znalazłam się na wymarzonej, niemal bezludnej...

O wodospadach, lasach i jedzeniu

Krótkie spodenki plażowe, t-shirt, a nogach klapeczki. To, dlaczego mi wczoraj polecił ubrać pełne spodnie, długi rękaw i buty...

Zagadka Herkulesa Poirot

Ruta de las Flores, czyli Droga Kwiatów – ta nazwa zobowiązuje, myślę sobie, gdy przed moimi oczami, w wolnym tempie...